Przejdź do głównej treści

Kieruj z Sonią

Przez dwa tygodnie znalazłam się po drugiej stronie. Tym razem to ja siedziałam na miejscu osoby, która się uczy, wykonuje polecenia, popełnia błędy i jest oceniana.

Wzięłam udział w dwutygodniowym kursie na instruktora techniki jazdy na Torze w Modlinie. Myślałam, że przede wszystkim zdobędę nową wiedzę i kwalifikacje. Dostałam jednak coś znacznie więcej.

Byłam jedyną kobietą w grupie. Wokół mnie byli mężczyźni w różnym wieku, w tym również kierowca sportowy.

Gdy odzywa się głowa: „czy jestem wystarczająco dobra?”

I już na samym początku kursu odezwała się moja głowa.

  • Czy jestem wystarczająco dobra?
  • Czy dam radę?
  • Czy poradzę sobie tak samo dobrze jak inni, wykonując trudne manewry, poślizgi czy hamowanie awaryjne?

Szkolenie było trudne i wyczerpujące. I niestety bardzo szybko przekonałam się, że wiele mi brakuje… Ale niektóre moje niepowodzenia nie wynikały z braku umiejętności. Wynikały z braku wiary w siebie.

To było dla mnie bardzo mocne doświadczenie, bo na co dzień pracuję z osobami, które mają podobne blokady. Widzę ich stres, obawy i brak wiary we własne możliwości. Tym razem mogłam poczuć na własnej skórze, jak to jest być po drugiej stronie. To samo napięcie znam z rozmów z kursantkami. Pisałam o nim więcej przy okazji tego, dlaczego kobiety częściej boją się jeździć.

I nagle wiele rzeczy stało się dla mnie jeszcze bardziej zrozumiałych. Zrozumiałam też, jak ogromne znaczenie ma osoba, która siedzi obok podczas nauki.

Dobra instruktorka potrafi sprawić, że chce Ci się próbować dalej

Miałam ogromne szczęście do mojej instruktorki Jagny. Szkoliła mnie kobieta, która miała ogromną wiedzę, doświadczenie, świetną energię i poczucie humoru. Ale przede wszystkim potrafiła mnie naprawdę dobrze odczytać. Wiedziała, kiedy trzeba ode mnie wymagać więcej, a kiedy wystarczy powiedzieć: „Dasz radę”.

Nie było taryfy ulgowej. Były wymagania, konkretne uwagi i wskazywanie tego, co mogłam zrobić lepiej. Ale wszystko odbywało się w takiej atmosferze, że chciało mi się próbować jeszcze raz, zamiast bać się kolejnego zadania.

I chyba właśnie to zapamiętam z tego kursu najbardziej. Że dobry instruktor nie tylko uczy, jak coś zrobić. Potrafi też sprawić, że człowiek zaczyna wierzyć, że naprawdę może to zrobić. To dokładnie ta sama zasada, na której opieram własne podejście do nauki jazdy. Technika to jedno, ale bez poczucia bezpieczeństwa niewiele z niej zostaje.

Poślizgi, hamowanie awaryjne i slalom na czas: teoria to nie wszystko

Podczas kursu prowokowaliśmy sytuacje, w których samochód tracił przyczepność, doprowadzając do różnego rodzaju poślizgów. Uczyliśmy się również panowania nad pojazdem na „szarpaku”, wykonywaliśmy hamowania awaryjne i jeździliśmy slalom na czas. Testowaliśmy też jazdę samochodami z ABS i bez ABS.

W teorii wszystko wydaje się bardzo proste. Ale kiedy samochód zaczyna zachowywać się inaczej, niż się spodziewasz, nagle przestajesz być tylko osobą, która wie, co powinno się zrobić.

Musisz to zrobić. I wtedy bardzo szybko okazuje się, ile naprawdę potrafisz.

Największe odkrycie: czasem sami stawiamy sobie granicę

To doświadczenie pokazało mi również moje mocne i słabe strony. Zobaczyłam, że mam umiejętności, ale czasami sama stawiam sobie granicę. Wiem, co powinnam zrobić, ale gdzieś z tyłu głowy pojawia się: „Nie wychylaj się za bardzo. Nie ryzykuj. Zostań w tym, co znasz”. I to było jedno z moich największych odkryć.

Bo czasami problemem naprawdę nie jest brak umiejętności. Problemem jest to, że sami sobie nie pozwalamy z nich korzystać.

Wiedzieć to jedno, umieć przekazać to drugie

Część kursu stanowiła również teoria i warsztaty z prowadzenia wykładów. I tutaj znowu znalazłam się w innej roli. Na co dzień to ja przekazuję innym wiedzę. Tym razem ktoś oceniał nie tylko to, co wiem, ale też to, jak potrafię tę wiedzę przekazać.

I to również dało mi do myślenia. Można mieć wiedzę, doświadczenie i umiejętności, ale to jeszcze nie oznacza, że potrafi się je przekazać drugiemu człowiekowi. Dobry szkoleniowiec musi umieć nie tylko wiedzieć, ale też dotrzeć do osoby, która siedzi po drugiej stronie.

Z każdym kolejnym dniem coraz bardziej ufałam sobie. Mimo że nie zniknęły wszystkie obawy, zaczęłam zauważać, że potrafię więcej, niż sama wcześniej zakładałam.

Przełamałam strach i zobaczyłam, nad czym chcę pracować

Przełamałam strach. Nauczyłam się lepiej radzić sobie ze stresem. Poczułam, że potrafię. Ale jednocześnie zobaczyłam, czego jeszcze nie umiem. I paradoksalnie właśnie to daje mi dziś największą satysfakcję.

Bo wiem, nad czym muszę pracować. Wiem, jakie mam mocne strony, ale też wiem, gdzie są moje braki. I nie traktuję ich już jak porażki. Traktuję je jak kierunek dalszego rozwoju.

Czy jestem z siebie dumna? Zdecydowanie tak. Nie dlatego, że ukończyłam kurs. Jestem dumna dlatego, że mimo obaw weszłam w sytuacje, które były dla mnie trudne. Nie uciekłam od nich.

I chyba właśnie dlatego te dwa tygodnie były dla mnie czymś więcej niż kolejnym etapem zawodowym. Jeszcze mocniej zobaczyłam, że człowiek za kierownicą to nie tylko technika. To również emocje, stres, przekonania o sobie i własne ograniczenia.

I właśnie z tą myślą wracam z tych dwóch tygodni: z nową wiedzą, większą świadomością siebie i jeszcze większym przekonaniem, jak ważne jest odpowiednie podejście instruktora. To ono pozwala mądrze prowadzić człowieka przez proces szkolenia, tak aby był on nie tylko wymagający, ale przede wszystkim efektywny.

Jeśli sama nosisz w sobie takie „czy dam radę?”, to dokładnie od tego zaczynamy na jazdach doszkalających. Możesz też najpierw spokojnie sprawdzić, na czym stoisz, robiąc test pewności siebie za kierownicą, albo po prostu napisać do mnie. Bez oceniania i w Twoim tempie.

Najczęstsze pytania

Czym jest kurs instruktora techniki jazdy?

To specjalistyczne szkolenie, na którym uczy się panowania nad samochodem w trudnych, awaryjnych sytuacjach: poślizgach, hamowaniu awaryjnym czy jeździe na nawierzchni o zmniejszonej przyczepności. Kurs, w którym brałam udział, odbywał się na Torze w Modlinie i łączył zajęcia praktyczne z teorią oraz warsztatami z prowadzenia wykładów.

Po co instruktorowi nauki jazdy kurs techniki jazdy?

Bo prowadzenie auta to nie tylko przepisy i podstawowe manewry. Im lepiej sama rozumiem, jak samochód zachowuje się w granicznych sytuacjach, tym spokojniej i mądrzej mogę prowadzić przez naukę moje kursantki. To bezpośrednio przekłada się na jakość szkolenia, które oferuję.

Czego uczy się na kursie techniki jazdy?

Między innymi wywoływania i opanowywania poślizgów, panowania nad pojazdem na tzw. szarpaku, hamowania awaryjnego, slalomu na czas oraz różnic w prowadzeniu auta z ABS i bez ABS. Do tego dochodzi część teoretyczna i warsztaty z przekazywania wiedzy.

Czy strach przed trudnymi manewrami jest normalny?

Tak, i to zupełnie naturalne. Sama go poczułam, mimo wielu lat za kierownicą. Ważne jest to, że część naszych ograniczeń nie wynika z braku umiejętności, tylko z braku wiary w siebie, a to da się zmienić spokojną, regularną pracą.

Co ma wspólnego kurs na torze z nauką jazdy dla kobiet?

Bardzo wiele. Będąc kursantką, znów poczułam to, co na co dzień widzę u kobiet, które uczę: stres, presję i myśl „inni radzą sobie lepiej”. Dzięki temu jeszcze lepiej rozumiem, jak ważne jest podejście bez oceniania, na którym opieram naukę jazdy dla kobiet.

Czy dobra instruktorka naprawdę robi aż taką różnicę?

Z mojego doświadczenia po obu stronach: ogromną. Dobra instruktorka nie tylko pokazuje, jak coś zrobić, ale sprawia, że zaczynasz wierzyć, że potrafisz. To właśnie ta atmosfera decyduje o tym, czy chce Ci się próbować dalej, czy boisz się kolejnego zadania.

Jak zacząć naukę jazdy, jeśli mam dużą blokadę?

Od jednego małego kroku: rozmowy i pierwszej spokojnej jazdy, a nie od rzucania się na głęboką wodę. Możesz zacząć od testu pewności siebie za kierownicą, a potem umówić się na jazdy. Ruszamy w Twoim tempie.

Pobierz bezpłatny "Test pewności za kierownicą"

Aby pomóc Ci  lepiej poznać siebie i swoje lęki, stworzyłam bezpłatny „Test pewności za kierownicą”. To narzędzie, które pozwoli określić, w jakim stopniu czujesz się komfortowo za kierownicą – zarówno pod kątem psychiki, jak i realnych umiejętności. Test składa się z kilku pytań i skali od 1 do 10.

Już na tym etapie zaczyna się Twoja praca nad sobą.


Wykonaj bezpłatny "Test pewności za kierownicą"

Aby pomóc Ci  lepiej poznać siebie i swoje lęki, stworzyłam bezpłatny „Test pewności za kierownicą”. To narzędzie, które pozwoli określić, w jakim stopniu czujesz się komfortowo za kierownicą – zarówno pod kątem psychiki, jak i realnych umiejętności. Test składa się z kilku pytań i skali od 1 do 10.

Już na tym etapie zaczyna się Twoja praca nad sobą.